reFORMA Zdrowia od Balticmed
Ile razy słyszałeś, że brakuje Ci silnej woli? Czas przestać się obwiniać i zacząć leczyć — a nie tylko „próbować schudnąć”.
reFORMA Zdrowia to nie kolejna dieta. To autorski program Balticmed, który zmienia podejście: zamiast diet cud i hasła „schudnij do lata” traktujemy otyłość jak chorobę, którą się leczy, a zdrowie jak świadomy wybór na całe życie.
Co robimy
Przez 90 dni nasi uczestnicy pracują z zespołem specjalistów — w pełni bezpłatnie:
- lekarz obesitolog — 1 wizyta miesięcznie
- dietetyk — indywidualny plan żywieniowy + 1 wizyta miesięcznie
- trener personalny — 1 trening tygodniowo + plan treningowy
- stałe wsparcie zespołu i grupy — bo największą różnicę robi to, że nikt nie walczy sam
To kompleksowy proces zmiany, krok po kroku. A finał? Metamorfoza może zakończyć się startem w 47. PKO Półmaratonie Szczecin na dystansie 10 km — z pełnym pakietem startowym od nas.
Poznaj naszą trójkę
reFORMA już ruszyła. Spośród osób z województwa zachodniopomorskiego, które mają dość efektu jojo i chcą realnej zmiany, wybraliśmy troje uczestników. Przez najbliższe miesiące możesz śledzić ich drogę — z prawdziwymi danymi, bez upiększania.
Michał, 44 lata
Tata 3-letniej Lilki, kierownik projektów w branży OZE, w młodości śpiewak operowy. Pasjonat historii, Formuły 1, kolarstwa i poznawania innych kultur.
Z otyłością mierzy się od 20 lat. Było w tym czasie kilka zwycięskich szarż, ale wojnę przegrywał — długie godziny przed ekranem i za kierownicą, przy właściwie nieistniejącej aktywności fizycznej, doprowadziły go, jak sam mówi, „na skraj przepaści”. O reFORMIE dowiedział się z reklamy na Instagramie, w swoim najgorszym momencie. Każdą wcześniejszą walkę toczył samotnie — i w tym po części upatruje powodu wcześniejszych niepowodzeń. Tym razem ma za sobą zespół, który motywuje i, co ważniejsze, kontroluje postępy.
„Ten program to impuls, którego od zawsze szukałem. Impuls do zmiany stylu życia. Dołączenie do niego to bez wątpienia jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.”
Postępy — pierwsze tygodnie:
- −4 kg masy ciała, z czego niemal 3 kg to czysta tkanka tłuszczowa
- masa mięśniowa zachowana — Michał chudnie, ale nie traci mięśni
- siła rośnie: wyciskanie nóg na suwnicy z 50 do 120 kg w cztery tygodnie
- tłuszcz trzewny — ten najgroźniejszy, wokół narządów — w dół
To nie jest zwykłe „odchudzanie”. To rekompozycja: ciało oddaje tłuszcz, a buduje siłę. I to dopiero początek.
Łukasz, 29 lat
Programista w branży IT, po godzinach angażuje się w inicjatywy społeczne i działania na rzecz zwierząt. Z otyłością mierzy się, odkąd pamięta — od dziecka. Przeszedł praktycznie wszystko: niezliczone diety, treningi, leki, kolejne „od poniedziałku” — i za każdym razem kończyło się efektem jojo. Latami słyszał, że brakuje mu silnej woli.
„Dziś wiem, że problem był gdzie indziej: otyłość to choroba, a nie kwestia charakteru.”
Rok temu zdecydował się na operację bariatryczną — granicę między „przed” a „po”: minus 50 kilogramów i, bez przesady, nowe życie. Ale operacja to nie koniec drogi, tylko jej początek — trzeba nauczyć się tego życia od nowa: jak jeść, jak się ruszać, jak myśleć o własnym ciele bez ciągłej walki. W reFORMIE pierwszy raz nie jest z tym sam.
Dlatego u Łukasza nie patrzymy na wagę — najcięższą pracę zrobiła już operacja. Patrzymy na to, czego uczy się teraz: siłę, nawyki i przygotowanie do mety, o której kiedyś by nie pomyślał.
Postępy — pierwszy miesiąc:
- siła rośnie z tygodnia na tydzień — uginanie nóg z 30 do 65 kg, wiosłowanie z 40 do 55 kg, wyciskanie nogami w okolicach 150 kg
- obwód talii w dół o 5 cm — sylwetka się przebudowuje: ubywa tłuszczu, przybywa mięśni
- z każdym treningiem coraz bliżej startu na 10 km
„Tym razem nie chodzi o to, żeby schudnąć »do lata«, tylko żeby nauczyć się żyć inaczej — na stałe.”
Kasia, 39 lat
Mieszka w Gryfinie. Z otyłością zmaga się od dawna, ale dopiero w tym roku — jak sama mówi — uświadomiła sobie, jak krytyczna jest jej sytuacja. Ma za sobą tysiące diet i prób z różnymi ćwiczeniami; wszystkie dawały tylko krótkotrwały efekt. Zgłoszenie do reFORMY było jej radykalnym krokiem i decyzją, by w końcu zrobić coś naprawdę dla siebie. Dopiero teraz zrozumiała, co znaczy „być w procesie”: kompleksowa opieka lekarska i dietetyczna połączona ze wsparciem trenera pokazała jej kierunek, w którym ma podążać.
„Przestałam walczyć z czasem, a zaczęłam pisać swoją historię na nowo — z pełną świadomością, siłą i wiarą, że tym razem tworzę fundamenty na całe życie.”
Postępy — pierwszy miesiąc:
- −7,6 kg masy ciała, z czego niemal 6 kg to czysta tkanka tłuszczowa
- masa mięśniowa zachowana — Kasia chudnie, ale nie traci mięśni
- tłuszcz trzewny w dół o 14% — ten najgroźniejszy, wokół narządów
- wyraźnie więcej energii i lepsza jakość snu — to jej własne słowa z dziennika, powtarzane tydzień po tygodniu
U Kasi, podobnie jak u Michała, nie chodzi o samo „mniej na wadze”. Ubywa tłuszczu — w tym tego trzewnego, który najmocniej obciąża zdrowie. To rekompozycja, nie zwykłe odchudzanie.
Śledź ich postępy
Całą drogę naszej trójki — treningi, pomiary, wzloty i trudniejsze momenty — pokazujemy na bieżąco na Instagramie: BALTICMED
